25 sierpień 2016

O nas

  • Katarzyna Tatar

 

  Stowarzyszenie  

 logonastr

NIP 5242810780

REGON 365467614

Wpisane do ewidencji stowarzyszeń zwykłych prowadzonej przez Prezydenta m.st.Warszawy pod nr 34 w dniu 30 sierpnia 2016

 e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 


 

Czasami pytacie SKĄD WZIEŁA SIĘ NAZWA STOWARZYSZENIA ALIMENTY TY NIE PREZENTY ? Bo trafia w punkt!
O niealimentacji, mówi się od zawsze, bo problem jest..
W 2010 roku, artykuł o takim tytule autorstwa #KatarzynaSklepik ukazał się w Głosie Wielkopolskim (link poniżej).
Rok temu, gdy wraz z pomysłodawczynią i główną organizatorką akcji zbierania podpisów Mecenas Danutą Wawrowską zaczęłyśmy akcje przygotowywać, tego hasla użyliśmy jako przewodniego akcji. Rozbrzmiało ono również na ...Manifie w Poznaniu w marcu 2015. I z nim na ustach 16 grudnia 2015, w towarzystwie organizatorki tego spotkania Posłanki Małgorzaty Gosiewskiej wraz z zebranymi przez nas wszystkich ponad 11 000 podpisami, złożyłyśmy petycję na ręce Pani Minister Elżbiety Rafalskiej w MRPIPS.
Zaufaliście nam, że MOŻEMY RAZEM TO ZMIENIĆ, dlatego naszym działaniom nadaliśmy szyld ALIMENTY TO NIE PREZENTY! I podpisujemy się pod nim obiema rękami!
#alimetytonieprezenty #MinisterstwoRodzinyPracyiPoltykiSpołecznej   

Artykuł ALIMENTY TO NIE PREZENTY; GŁOS WIELKOPOLSKI 24 sierpnia 2010

 
 

 

 

Myślałam(łem), że ten problem dotyczy tylko mnie i mojego dziecka /(moich) dzieci…

Wstydziłam/łem się o tym mówić …

Okazało się jednak, że problem ten dotyczy aż 1 000 000 dzieci w Polsce.

Jesteśmy rodzicami dzieci, które latami nie otrzymują alimentów. Rodzicami, którzy spotkali się zupełnie przypadkowo w Internecie, szukając informacji i odpowiedzi na pytanie: co jeszcze mogę zrobić, by jako przedstawiciel ustawowy (adwokat) mojego dziecka, zapewnić mu skuteczne wykonanie prawomocnego postanowienia sądu zasądzającego mojemu dziecku alimenty. Alimenty należne mu od drugiego rodzica, który nie wychowuje go (w większości przypadków) i nie łoży dobrowolnie na jego utrzymanie.  

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Wykorzystaliśmy wszystkie możliwe środki przewidziane w polskim prawie by nakłonić uchylającego się rodzica do łożenia na utrzymanie własnego dziecka. Niestety nie przyniosło to pożądanego efektu. Dlaczego? Ponieważ w Polsce istnieje powszechne przyzwolenie społeczne na niepłacenie alimentów własnym dzieciom. Polska jest europejską liderką w okradaniu dzieci przez dorosłych. Alimentów na dzieci nie płaci aż 84 proc. zobowiązanych do tego rodziców, głównie ojców (chociaż coraz częściej problem dotyczy także matek!).

Bycie rodzicem to szczególne doświadczenie życiowe. Wydaje się naturalne, że rodzice wiedzą, jak zadbać o dobro swoich dzieci, potrafią wziąć odpowiedzialność za ich wychowanie, edukację, właściwy rozwój, zdrowie, a także majątek własnego dziecka. Są jednak sytuacje, w których tak się nie dzieje. W Polsce dłużnikom alimentacyjnym w fikcyjnym pozbyciu się majątku. pomagają zwykli członkowie społeczeństwa: nowe partnerki, matki, ojcowie, rodzeństwo i sąsiedzi, a także pracodawcy, życzliwie umożliwiając im pracę na czarno, by „biedacy” oficjalnie nie mieli z czego płacić. Czy wszyscy ci ludzie mają świadomość, że pomagają złodziejowi okradającemu własne dziecko? Czy zdają sobie sprawę, że są jego wspólnikami i działają na krzywdę dziecka? 

Dochody jednego rodzica w Polsce, niestety nie zawsze wystarczają na normalne życie. Samodzielni rodzice przeważnie utrzymują i wychowuje dzieci samodzielnie i odpowiedzialnie, tak aby w przyszłości były wartościowymi obywatelami. Organy państwa takie jak komornicy, policja, urzędy gminy, sądy karne powołane wg prawa do tego, by wspólnie ścigać osoby uchylające się od płacenia alimentów i zapewnić skuteczną ściągalność alimentów, albo nie mają odpowiednich środków prawnych, albo nie chcą zapewnić skutecznej ściągalności alimentów należnych dzieciom na podstawie prawomocnych wyroków polskich sądów. Dłużnicy alimentacyjni dzieci (ich ojcowie/mamy) latami pozostają więc bezkarni. Śmieją się w twarz rodzicom, z którymi dzieci zamieszkują. 

 

 

 

 

 

 

 

 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Źródło: Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. * Gospodarstwa pracownicze, 2-osobowe M+K ** Gospodarstwa pracownicze, 3-osobowe M+K+Dst   Uwaga: użyte symbole oznaczają odpowiednio DS – dziecko starsze w wieku 13–15 lat. K i M oznaczają odpowiednio kobietę i mężczyznę w wieku 25–60 lat.

 

My rodzice samodzielnie wychowujący i utrzymujący dzieci doszliśmy więc do wniosku, że ta sytuacja wymaga natychmiastowych zmian! Bo niepłacenie alimentów dzieciom to przemoc ekonomiczna. Bo nie przystoi cywilizowanemu Państwu w środku Europy, które gani inne narody i inne kultury za nieprzestrzeganie praw człowieka i obywatela, przyzwolenie w świetle obowiązującego prawa, na uchylanie się rodzica od obowiązku utrzymywania własnego dziecka.

 

*Art. 209. KK§1. Kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

**Ustawa z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, Art.9 pkt.2 Świadczenia z funduszu alimentacyjnego przysługują, jeżeli dochód rodziny w przeliczeniu na osobę w rodzinie nie przekracza kwoty 725 PLN

*** NIK o alimentach w 2011 r. - nadal nic się nie zmieniło